sobota, 28 grudnia 2013

part six ♥

Okej...pojawił się po terminie. Po prostu nie sądziłam, że te święta będą aż tak złe..
Przepraszam i zapraszam na krótki rozdział o "nawróceniu" Zayna.
Enjoy x.
____________________

Niall odwiedził Zayna przed świętami. Nikt już nawet nie wiedział, ile minęło od śpiączki Nicole, nikt nie wiedział, jak długo ona nic nie pamięta. Dla Zayna minęła wieczność i każda sekunda wydawała się być godziną, każdy dzień miesiącem, a każdy miesiąc rokiem. Jak długo jeszcze będzie cierpiał?
-Zayn?
-...
-Zaynee?
I wtedy to się stało. Niall wszedł do łazienki i zobaczył Malika, leżącego w wannie.Wyglądał jak wrak. Kolor jego skóry zlewał się w bielą wanny, jego oczy były nienaturalnie duże, włosy przetłuszczone, ciało bezwładne. Pierwszą myślą Horana było to, że Zayn nie żyje.
-Zee?
-Z-zi-imno mi...
Słyszeliście ten huk? To ogromny kamień spadł z serca Blondyna, gdy jego przyjaciel jednak żył. Niall pobiegł do pokoju po koc, wrócił i zobaczył Zayna tylko w spodniach. Był pewny, że Mulat jeszcze przed momentem był w koszulce i drżał z zimna. Zayn zdawał się czytać myśli Nialla, bo zaraz zareagował.
-Gorąco...
-Przecież przed chwilą marzłeś...
-Niall, jest mi gorąco.
I tak było co chwila. Zayn raz zakrywał się kocem po uszy, a parę minut później odrzucał go w kąt i prosił o otworzenie okna. I Niall wywnioskował jedno.
-Brałeś.
-C..co?
-Znowu ćpałeś.
-Wcale nie.
-Co tym razem? Amfa czy hera?
-Niall, nie brałem!
-Nie wierzę ci.
Przełom. Malik wstał z łóżka, na które zaniósł go Niall, dopadł do blondyna i spojrzał na niego wściekle.
-Nie.brałem.żadnych.narkotyków.
-Skąd mam wi...
-Zamknij japę, gdy do ciebie mówię. Nie ćpałem. Nie wziąłem nic od ostatniego razu, gdy mnie przyłapałeś.Więc łaskawie uważaj na słowa, bo jestem na pieprzonym głodzie i potrafię zabić, gdy się mnie rozzłości. Kroczysz po cienkim lodzie, wkurwisz mnie, a przestanę nad sobą panować, jasne?!
-Zayn...
-Nie, Niall...nie wezmę więcej, tak?Ale sam nie dam sobie rady. Jeśli jednak będziesz mnie denerwował, to mogę niechcący skrzywdzić twoją irlandzką buźkę, tak?
-Dobra, przepraszam. Pomogę Ci, jasne?
-I? 
-Zaufam ci. Jeśli powiesz, że nie wziąłeś, to ci uwierzę. Lecz ty nie możesz mnie okłamywać, tak?
-Zgoda.
-Zgoda.
-Niall?
-Tak?
Zayn wziął spokojny wdech i zatopił się w ramionach przyjaciela.
-Dziękuję.
-Zayn, kochanie, jesteś moim bratem i Cię kocham. Nie pozwolę ci stoczyć się na dno. Nie, kiedy masz dziewczynę, której jesteś teraz potrzebny.Wszyscy Cię potrzebujemy. Rozumiesz?
-Rozumiem. Też Cię kocham, Niall.
-Ta rozmowa robi zdecydowanie ckliwa.
-Tak...
Spojrzeli po sobie i zaśmiali się lekko. Zayn chce pomocy, więc Niall mu pomoże.

12 komentarzy:

  1. i tak ma być .. czekam na kolejny rozdział . a ten mimo, że do długich nie nalezy .. jest z serca ,3 tak więc czekam na kolejnego

    OdpowiedzUsuń
  2. super.
    świetny
    chcę nastpępny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  3. Awww jak slodko ♥♥♥ mam nadzieje ze niedługo Nicole się obudzi i wszystko skończy sie HAPPY ENDEM.. ZNACZY duzo czasu mudi minac bo nie chce zegnac sie z opowiadaniem :* czekam na nastepny ♥ !

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku, jakie to jest boskie. pisz dalej < 3

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG! kocham to opowiedanie <3 ! nie moge sie doczekać co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zayn naprawdę się zmienia.
    Rozdział świetny
    @JustinePayne81

    OdpowiedzUsuń
  7. Awwww świetne !! <3 Boże niech już Nikola i Zayn znów będą razem!! BŁAGAM :* Zapraszam do sb ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział. Oby Nicola sobie wszystko przypomni < 3

    OdpowiedzUsuń
  9. Super nie mogę się doczekać następnego niech Nicole będzie z Malikiem. Proszęęęę!!!!!! <3 KochaM!!!!!!!!!!!!! / Kinga

    OdpowiedzUsuń